Dia­log wewnętrz­ny jest for­mą doświad­cze­nia antro­po­lo­gicz­ne­go, umoż­li­wia­ją­ce­go eks­plo­ra­cję wła­snej toż­sa­mo­ści. Ów dia­log prze­ja­wia się w „gło­śnym myśle­niu”, ale rów­nież w wypo­wia­da­niu się w imie­niu róż­nych osób oraz pro­wa­dze­niu z nimi kon­wer­sa­cji o cha­rak­te­rze egzy­sten­cjal­nym – bar­dzo czę­sto przy­bie­ra on for­mę dys­ku­sji z wyima­gi­no­wa­nym roz­mów­cą. W przy­pad­ku Mar­ty Sta­chow­skiej, w cyklu foto­gra­fii Dia­log wewnętrz­ny, rolę roz­mów­cy peł­ni kame­ra fil­mo­wa, któ­rej Autor­ka powie­rza intym­ną reflek­sję na temat jej doświad­cze­nia bycia w świe­cie.

Kate­go­ry­zu­jąc, ale i porów­nu­jąc poszcze­gól­ne zda­rze­nia, Sta­chow­ska poszu­ku­je w nich ogól­nych prawd, moż­li­wych roz­wią­zań i spo­so­bów  efek­tyw­ne­go i satys­fak­cjo­nu­ją­ce­go  usy­tu­owa­nia się w rze­czy­wi­sto­ści. Zatem ten spe­cy­ficz­ny dia­log artyst­ki sta­je się istot­ną for­mą wyj­ścia z odczu­wa­nej zewnętrz­nej i wewnętrz­nej repre­sji. Ta nie­zwy­kle gwał­tow­na nar­ra­cja, czę­sto cha­otycz­na, irra­cjo­nal­na i illo­gicz­na sta­je się sce­ną pre­zen­ta­cji jej prze­żyć, któ­re nie­ocze­ki­wa­nie jawią się jako nie­za­leż­ne, a w każ­dym razie czer­pią­ce swą siłę same z sie­bie. Każ­dej z tych reflek­sji towa­rzy­szą kon­kret­ne reak­cje emo­cjo­nal­ne, a  opi­sy­wa­ne przez Sta­chow­ską sytu­acje sta­ją się punk­tem wyj­ścia dla coraz to nowych odnie­sień  uczu­cio­wych i inte­lek­tu­al­nych. Mar­ta Sta­chow­ska sta­ra się być w tym per­for­men­sie szcze­ra, moż­li­wie bez­stron­na, a swo­je spo­strze­że­nia osa­dzać w rze­czy­wi­sto­ści.

Cykl auto­por­tre­tów sta­no­wi zatem pró­bę zobra­zo­wa­nia dwo­isto­ści ludz­kiej natu­ry, a więc i zma­gań z wła­sny­mi emo­cja­mi. Zapre­zen­to­wa­na sekwen­cja skła­da się z wyim­ków naj­bar­dziej eks­pre­syj­nych frag­men­tów zapi­su wideo, od emo­cjo­nal­ne­go poru­sze­nia poprzez kathar­sis, aż po uko­je­nie. Dia­log wewnętrz­ny, uka­zu­jąc dual­ność i nie­jed­no­znacz­ność ludz­kiej natu­ry, ma więc i cha­rak­ter tera­peu­tycz­ny i – co nie­mniej waż­ne – sta­no­wi uda­ną pró­bę zobra­zo­wa­nia uni­wer­sal­ne­go spo­ru wewnętrz­ne­go,  jaki toczą z sobą jed­nost­ki szcze­gól­nie wraż­li­we.

Kura­tor: Aga­ta Szu­ba